30 lis 2011

Wena twórcza,

 Siedzę w domu , bo chora jestem ; < I nie mam co robić, mama aparat zabrała do pracy i nawet zdjec nie porobie, próbowałam rysować, ale okej dzisiaj coś mi nie wychodzi. 
   No i postanowiłam , ze dzis na prawdę dużo POPISZĘ na blogu, ; D  Dawno nie pisałam ,  a na początku miałam taką wenę, ach, ale jak to z weną ona szybko odchodzi .
  W tą sobotę, ma do mnie Ola przyjechać, a Ola = fajne zdjecia, no zobaczymy jak będzie. Bo miałam też isć do Galerii Słonecznej, kupic sobie granatowe mortensy , wktórych ostatnio sie zakochałam. 
 Wiec, muszę wyzdrowieć do soboty, Jutro mogę być chora- sprawdzian z matmy . ; dd

Dobra, wstawie jakieś zdjęcia, troche dziwne , ale OK. xd
Są one z wyprawy mojej i Magdy w nasze kochane pola , <3

 Flanelowa koszula -<333

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz